Okładka książki, Patryk Czarkowski, Czekamy

Patryk Czarkowski

Czekamy

Nagroda Krakowskiej Książki Miesiąca Stycznia 2018

O książce

„Czekamy”  Czarkowskiego to wiersze ostre jak brzytwa. Z obserwowaniem świata przyrody, zwierząt i ludzi – przez mikroskop języka. Zastanawiające, trudne do przyszpilenia wiersze, których nie sposób osadzić w żadnym z opisanych w ostatnich latach sposobów poezjowania. Jest w nich momentami przerażający dystans, jakby autor obserwował ludzi przez mikroskop. O ile pisze o ludziach, bo zajmuje go przede wszystkim świat przyrody – zwłaszcza zwierzęcy. Zwierzęta są przez Czarkowskiego opisywane jako ludzkie ofiary, a przemoc wobec nich jest dla niego doświadczeniem fundamentalnym. Ale i ludzie nie mają u autora „Czekamy” lepiej. Podobnie jak zwierzęta są wtłoczeni w przyrodę i poddani totalnemu determinizmowi – żyją w cieniu nieuniknionej śmierci i – uwaga! – zemsty ze strony braci mniejszych.

Z rekomendacji Mariusza Grzebalskiego

O autorze

Patryk CzarkowskiPatryk Czarkowski (ur. 1982 w Białej Podlaskiej), poeta. Publikował w „8. Arkuszu Odry”, „biBLiotece”, „Frazie”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Podlaskim Kwartalniku Kulturalnym” i „Zeszytach Literackich”. Laureat „POŁOWU” 2012. Stypendysta Fundacji Grazella im. Marii Anny Siemieńskiej (2013). Laureat Nagrody Poetyckiej im. Anny Świrszczyńskiej (2015), dzięki której ukazał się jego debiutancki tomik wierszy pt. Precyzja roślin (2015) – wyróżniony na kutnowskim festiwalu ZŁOTY ŚRODEK POEZJI. Mieszka w Krakowie.

Z nagrodzonej książki...

* * *
gdyby kiedyś nasze dziecko
(którego jeszcze nie ma)
spytało mnie co to jest prawda

powiedziałbym że na początku
były dwie Ziemie
kulista i płaska.

mieszkańcy kulistej pozazdrościli sąsiadom
i zaczęli skakać żeby swoim ciężarem
ubić ją na placek.

mieszkańcy płaskiej powodowani podobnym uczuciem
zaczęli skakać żeby odciążyć skorupę
i pozwolić jej się zaokrąglić

* * *
szczerze nie rozumiem
skąd to założenie
że postęp że ewolucja…

boję się że Coś nas hoduje.
że jesteśmy jak wszystkie imperia

przychodzi czas i zamiata się stół
zaczyna od węgla tlenu i azotu